Wróć do listy18 czerwca 2026

Zmiana szkoły – ratunek czy ucieczka?

Decyzja o zmianie szkoły to jeden z najtrudniejszych wyborów, przed jakimi mogą stanąć rodzice dziecka doświadczającego bullyingu. Tym bardziej, że wokół tego tematu funkcjonuje wiele popularnych „złotych rad” i jednoznacznych opinii, które nie uwzględniają złożoność sytuacji:
Polecane
AdobeStock_609799613

Od problemów się nie ucieka.

Trzeba nauczyć dziecko radzić sobie z trudnościami.

To nie ono powinno odchodzić, tylko osoba, która je krzywdzi.

W nowej szkole będzie dokładnie to samo.

Zmiana szkoły to przyznanie się do porażki.

Niestety nie istnieje uniwersalna odpowiedź na pytanie, czy zmiana szkoły jest dobrym rozwiązaniem. Decyzja ta zawsze wymaga uwzględnienia wielu czynników: 

  • nasilenia problemu, 
  • skuteczności dotychczasowych działań szkoły, 
  • kondycji psychicznej dziecka, 
  • dynamiki klasy, 
  • jak bardzo w grupie utrwaliły się określone role społeczne i wielu innych.

Badacze bullyingu są zgodni co do jednego – decyzja o zmianie szkoły nie powinna być podejmowana bezrefleksyjnie i pod wpływem emocji. Każdy rodzic powinien odpowiedzieć sobie na pytanie: co będzie najlepsze dla mojego dziecka w tej konkretnej sytuacji?

Zanim zapadnie decyzja o zmianie szkoły

Przeniesienie dziecka do innej szkoły powinno być rozważane dopiero wtedy, gdy wyczerpano realne możliwości rozwiązania problemu w obecnym środowisku.

W pierwszej kolejności warto sprawdzić:
  • Czy szkoła rzeczywiście rozpoznaje problem i podejmuje działania?

  • Czy przeprowadzono rozmowy z uczniami, rodzicami i nauczycielami?

  • Czy wdrożono plan pomocy i monitorowania sytuacji?

  • Czy udało się pozyskać wsparcie rodziców innych dzieci?

  • Czy wychowawca, pedagog i dyrekcja działają wspólnie i konsekwentnie?

Bullying jest zjawiskiem grupowym. Dlatego skuteczne działania bardzo często wymagają pracy nie tylko z pojedynczymi uczniami, ale z całą klasą oraz rodzicami. Zdarza się, że odpowiednio przeprowadzona interwencja pozwala zatrzymać proces wykluczania i odbudować pozycję dziecka w grupie bez konieczności zmiany szkoły. Aby to się wydarzyło, często nie tylko dziecko, ale także rodzic musi przerwać milczenie i powiadomić szkołę o całej sytuacji. Nauczyciele, dyrekcja często nie reagują, nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że nie są świadomi skali problemu i ogromu cierpienia. Zadaniem rodzica jest w jak najbardziej wiarygodny i rzeczowy sposób przedstawić sytuację oraz dowody, wesprzeć szkołę w podejmowanych działaniach i na bieżąco monitorować efekty tych działań.  

Kiedy zmiana szkoły może być dobrym rozwiązaniem?

Badacze wskazują, że w niektórych przypadkach zmiana środowiska może przerwać proces stygmatyzacji. Dziecko otrzymuje szansę na wejście do nowej grupy bez etykiet i wcześniejszej historii relacji. Może budować swoją pozycję od początku, pomimo bagażu doświadczeń związanych z wcześniejszym funkcjonowaniem w klasie.

Przeniesienie dziecka do nowego środowiska warto poważnie rozważyć, szczególnie wtedy, gdy:

  • szkoła nie reaguje lub reaguje nieskutecznie mimo wielokrotnych zgłoszeń,

  • bullying trwa od dłuższego czasu, ma charakter przewlekły,

  • pozycja dziecka w grupie została trwale osłabiona, nie ma ono żadnego przyjaciela,

  • współpraca z rodzicami jest nieefektywna,

  • dziecko doświadcza poważnych konsekwencji psychicznych - silny lęk, objawy depresyjne, somatyzacja, odmowa chodzenia do szkoły,

  • dziecku zagraża realne niebezpieczeństwo.

Kiedy uczeń „zabiera problem ze sobą” - dlaczego sama zmiana szkoły nie zawsze wystarcza? 

Jednym z największych zagrożeń jest przekonanie, że wystarczy zmienić otoczenie, a wszystko samo się naprawi. Nowa szkoła nie oznacza, że problem automatycznie zniknie. Przeniesienie do nowej szkoły oznacza nie tylko szansę, ale również stres i niebezpieczeństwo kontynuacji nękania.

Jeżeli dziecko przez długi czas doświadczało odrzucenia, może zabrać ze sobą do nowej szkoły konsekwencje tych doświadczeń:

  • obniżoną samoocenę,

  • nadmierną czujność wobec innych,

  • trudności z nawiązywaniem relacji,

  • przekonanie, że i tak zostanie odrzucone,

  • lęk przed oceną i wykluczeniem.

Miało być lepiej, a jest jeszcze gorzej

Oto główne powody, dla których zmiana szkoły może nie przynieść poprawy:

1. Mechanizm wrogiej atrybucji

Uczniowie, którzy doświadczali przemocy przez długi czas (kilka lat), wykształcają tzw. wrogą atrybucję. Polega ona na tendencji do interpretowania neutralnych lub niejednoznacznych zachowań nowych kolegów jako celowo wrogich lub złośliwych.

  • Osoba po doświadczeniach nękania i prześladowania, jest w stanie ciągłego alarmu, uruchamia „anteny” wyszukujące zagrożenie.

  • Nawet w przyjaznej klasie taki uczeń może czuć się nielubiany i nieakceptowany, co uniemożliwia mu zbudowanie autentycznych relacji opartych na zaufaniu.

2. Przenoszenie skryptów zachowań 

Retrospektywne badania osób prześladowanych pokazują, że oczekiwania społeczne i wzorce zachowań „idą za uczniem” do nowej placówki.

  • Osoba doświadczająca bullyingu często stosuje strategie samoizolacji (np. unikanie kontaktu wzrokowego, chowanie się za słuchawkami, odmowa pracy w grupie, bycie „niewidzialnym”), aby chronić się przed bólem.

  • W nowej klasie takie zachowanie może zostać odebrane przez rówieśników jako dziwne, wyniosłe lub niechętne, co niestety prowokuje grupę do odrzucenia jednostki. W psychologii zjawisko to nosi nazwę samospełniającej się przepowiedni.

3. Wtórna wiktymizacja mimo braku ataków

Nawet jeśli w nowym miejscu nikt nie stosuje przemocy (brak wiktymizacji zewnętrznej), w psychice dziecka może trwać wtórna wiktymizacja.

  • Uczeń nadal wierzy w etykiety nadane mu w poprzedniej szkole („dziwak”, „gorszy”, „beznadziejny”) i sam siebie „dręczy” myślami o własnej nieadekwatności.

  • Ta negatywna mowa wewnętrzna w połączeniu z niską samooceną sprawiają, że uczeń nie potrafi skorzystać z potencjału „nowego początku”, żyjąc w przekonaniu, że zasługuje na swój los.

4. Nie zawsze da się zacząć od zera

Role w nowej klasie ustalają się bardzo szybko, zazwyczaj w ciągu pierwszych kilku tygodni. Jeśli dziecko dołącza do klasy, w której hierarchia i układ relacji są już mocno utrwalone, zwłaszcza w trakcie roku szkolnego, wzrasta ryzyko, że trudno będzie mu znaleźć w grupie bezpieczne i stabilne miejsce.

  • Uczeń, który wchodzi w nową grupę z bagażem lęku, ryzykuje powtórne wejście w rolę kozła ofiarnego, zanim zdąży zaprezentować swoje mocne strony.

  • Silniejsi liderzy mogą błyskawicznie „wyczuć” lękowość i brak pewności siebie u nowego ucznia, co czyni go „łatwym celem” do demonstracji ich własnej siły

5. Jednowymiarowe rozwiązanie na wielowymiarowy problem

Sama zmiana otoczenia nie rozwiązuje problemu. Jeśli przeniesieniu do nowej szkoły nie towarzyszą inne równie ważne działania, istnieje duże prawdopodobieństwo, że sytuacja się powtórzy.  Dlatego w szczególności należy zadbać o:

  • profesjonalną pomoc psychologiczną lub psychoterapeutyczną dla dziecka,

  • współpracę i wsparcie ze strony wychowawcy i grona pedagogicznego w nowej szkole - ukrywanie powodów zmiany szkoły może zniweczyć szanse na nowy początek,

  • doraźne lub systemowe wsparcie dla całego systemu rodzinnego,

  • wypracowanie sposobów zarówno na zmniejszenie konsekwencji długotrwałego prześladowania, jak i przyszłych niepowodzeń rówieśniczych doświadczanych w szkole.

Paradoksalnie sytuacja, która miała przynieść ulgę, może zwiększać poziom lęku. Dlatego, zmiana środowiska powinna stanowić jedynie element szerszego planu pomocy. Równie ważne jest zadbanie o odbudowę poczucia własnej wartości, zmianę stylu wyjaśniania zdarzeń, poczucie bezpieczeństwa oraz zaufania w relacjach z rówieśnikami. W zależności od skali trudności, wsparcia może potrzebować nie tylko dziecko, ale również rodzice i rodzeństwo. Wieloletni proces systematycznej przemocy wobec dziecka, odbija swoje piętno na całym systemie rodzinnym. Rodzice dzieci prześladowanych często sami zmagają się z bardzo dużym stresem, poczuciem winy, złością i bezradnością. Tak jak uczymy dzieci, żeby nie bały się prosić o pomoc, tak dorośli powinni zadbać o wsparcie, aby mieć siły i zasoby do chronienia swoich dzieci. 

Szkoła to nie wszystko

Kiedy dziecko doświadcza bullyingu, uwaga rodziców bardzo często koncentruje się na szkole. Co oczywiście jest zupełnie naturalne, bo to właśnie tam dochodzi do trudnych sytuacji, tam znajdują się osoby uczestniczące w prześladowaniu i dlatego tam najczęściej kierowane są działania interwencyjne. Warto jednak pamiętać, że choć szkoła zajmuje znaczną część życia młodego człowieka, nie jest całym jego światem.

Poszukując sposobów wsparcia dziecka, które doświadcza lub doświadczało prześladowania, warto zadbać również o to, co dzieje się poza szkołą. O ile rodzice mają ograniczony wpływ na codzienną rzeczywistość szkolną, o tyle czas wolny dziecka jest przestrzenią, którą mogą świadomie wykorzystać do wzmacniania jego zasobów i dobrostanu.

Powinien to być czas, w którym młody człowiek nie tylko na chwilę odrywa się od problemów, ale przede wszystkim ma okazję doświadczać czegoś zupełnie innego – autentycznej radości, poczucia sprawczości, sukcesów, akceptacji, nowych znajomości czy odkrywania własnych zainteresowań i talentów.

Takie doświadczenia mają szczególne znaczenie dla dziecka, które słyszało lub nadal słyszy komunikaty sugerujące, że jest „dziwne”, „gorsze” czy „niepasujące”. Pozwalają mu zobaczyć, że poza klasą istnieją także inni ludzie, inne grupy i inne miejsca, w których może być lubiane, potrzebne i ważne.

Nie oznacza to oczywiście, że hobby, wycieczki czy nowe aktywności rozwiążą problem przemocy rówieśniczej. Bullying jest zjawiskiem złożonym i wymaga działań na wielu poziomach, istnieją jednak obszary, na które rodzice mają bezpośredni wpływ. Warto z nich korzystać, ponieważ mogą one łagodzić skutki prześladowania, wzmacniać odporność psychiczną dziecka oraz pomagać mu odbudowywać poczucie własnej wartości i wiarę we własne możliwości.

Cyberbullying - prześladowanie które nie kończy się wraz z opuszczeniem szkoły

W przypadku cyberbullyingu sytuacja bywa jeszcze bardziej skomplikowana. Nowa szkoła nie zawsze oznacza zakończenie starego problemu. Prześladowanie może być kontynuowane w mediach społecznościowych, komunikatorach, na grupach klasowych czy anonimowych profilach. W świecie online osoby nękające nie muszą znajdować się w tej samej szkole, aby nadal wywierać wpływ na życie młodego człowieka. Dlatego przy podejmowaniu decyzji o zmianie szkoły warto zastanowić się, czy źródło problemu znajduje się wyłącznie w środowisku szkolnym. Jeżeli przemoc przeniosła się do sieci, konieczne może być równoległe podjęcie innych działań: zabezpieczanie dowodów, zgłaszanie treści administratorom serwisów, korzystanie z pomocy szkoły, a w poważniejszych przypadkach także rozważenie działań prawnych.

Reagować czy hartować?

Warto również pamiętać o czymś jeszcze. Nie da się usunąć z życia dziecka wszystkich trudnych sytuacji, konfliktów czy niesympatycznych kolegów. Każdy z nas spotka osoby, które nas nie polubią, źle ocenią lub z którymi nie będzie nam po drodze. Konflikty, różnice zdań, napięcie czy frustracja są naturalną częścią relacji społecznych i stopniowo trzeba uczyć dziecko radzić sobie z nimi. Nie oznacza to jednak, że młody człowiek powinien samodzielnie radzić sobie z przemocą. Granica przebiega tam, gdzie pojawia się systematyczne krzywdzenie, upokarzanie, wykluczanie, zastraszanie lub naruszanie poczucia bezpieczeństwa. Gdy dziecko przestaje czuć się bezpiecznie, gdy jego zdrowie psychiczne zaczyna ponosić koszty sytuacji, a przekraczanie granic staje się normą – nie jest to już „lekcja życia” ani „hartowanie charakteru”. To moment, w którym dorośli powinni zdecydowanie reagować i zapewnić mu ochronę. 

Co zatem zrobić?

Należy odpowiedzieć sobie na pytanie: Co w tej konkretnej sytuacji będzie najbardziej chroniło dobrostan mojego dziecka?

Czasami najlepszym rozwiązaniem będzie konsekwentna praca nad poprawą sytuacji w obecnej szkole. Innym razem – stworzenie dziecku możliwości rozpoczęcia wszystkiego od nowa w innym miejscu.

Nie istnieje jedna słuszna odpowiedź. Istnieją natomiast decyzje podejmowane w oparciu o rzetelną ocenę sytuacji, a nie poczucie winy, presję otoczenia czy popularne slogany o tym, że „od problemów się nie ucieka”. 

Autorka:

Ewa Nyikó - Psycholog, trenerka i nauczycielka akademickia na Wydziale Psychologii Uniwersytetu SWPS w Katowicach. Specjalizuje się 
w przemocy rówieśniczej, bullyingu oraz zaburzeniach neurorozwojowych u dzieci. W RESQL – odpowiada za rozwój 
i wdrażanie rozwiązań wspomagających szkoły w prewencji bullyingu. Członkini Sekcji Naukowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego